Nr 34 (111) czerwiec 2011

  • Nr 34 (111) czerwiec 2011

Szanowni Czytelnicy

Znowu przed nami kolejne lato. Czas urlopów, wakacji -podróży w dalekie strony i rodzinnych odwiedzin. Może warto zwrócić większą uwagę właśnie na te odwiedziny i dawno niewidzianych krewnych oraz przyjaciół. Odnowić wzajemne kontakty, przywrócić świeżość wspomnieniom, odłożyć w sercach i pamięci kilka dobrych chwil, do których z radością wrócimy w jesienne dni. Żyje ten nasz lud tatarski rozrzucony po całej właściwie Polsce. Są np. osoby niemające już rodzin na Podlasiu, więc tutaj nie przyjeżdżają, są również takie, które z rozmaitych innych powodów utraciły łączność z tatarską społecznością. Z drugiej zaś strony nie brakuje przecież ludzi, którym naraz zaczyna grać w sercach coś stepowego, tatarskiego – i pragną, i szukają na powrót swego miejsca pod znakiem półksiężyca. Często są to dawno dorośli wnukowie, pamiętający dziadkowe opowieści, ale często też osoby starsze, chcące powrócić do świata dzieciństwa.

Pamiętajmy o tym, a jeśli spotkamy kogoś takiego, to wskażmy mu drogę. Chociażby do Kruszynian, do Bohonik, do naszych meczetów, na stare mizary. Odzyskajmy dla swej wspólnoty tych, których los niegdyś odłączył. Razem zawsze lepiej. Życzmy zatem sobie wzajemnie, abyśmy blisko wciąż obok siebie byli i najserdeczniej o sobie pamiętali.

Redakcja

Nr 34 (111) czerwiec 2011 – wersja pdf.

Nr 34 (111) czerwiec 2011 – okładka – wersja pdf.